Pierwszy tydzień
October 10th, 2007
Trafiłem na spokojnych i niepalących ludzi, więc nie jest źle. ;) Kilka krótkich przemyśleń (bo nie cierpię się rozpisywać):
- brak neta to ogromna nuda, mimo że po podłączeniu nie ma zwykle co robić (podwójny paradoks)
- zapalone światło w łazience i “korytarzu” zapobiega wielkiej migracji karaluchów
- wszystko da się załatwić
- mocno pijani ludzie bywają śmieszni, w szczególności, gdy zaczną cię przepraszać
- net w akademikach jest fajny (”ten film dłużej mi się nagrywa niż ściąga!”)
- trzymając jedzenie w lodówce należy liczyć się z tym, że ktoś je zje za nas
- prysznic trochę mały i niewygodny
- zbyt mała odległość między uczelnią i akademikiem może skutkować obniżonym samopoczucie
- Wrocław fajnym miastem jest
- II UWr fajnym miejscem jest
- ogólnie jest fajnie i da się żyć ;)
Recent Comments